Zacznijmy od punktu wyjścia, nie od celu
Wiele osób zaczyna planowanie od pytania, kim chcą zostać. Tymczasem rozsądniej jest najpierw ustalić, gdzie Państwo dziś stoją. Proszę wziąć kartkę i podzielić ją na trzy kolumny: to, co Państwo umieją, to, co chcieliby Państwo umieć, oraz to, co ogranicza Państwa czas lub siły. Ostatnia kolumna bywa pomijana, a jest najważniejsza, bo plan niedopasowany do codzienności szybko ląduje w szufladzie.
Proszę też zapisać, ile godzin tygodniowo realnie mogą Państwo poświęcić na naukę. Dwie godziny w tygodniu, wykonywane regularnie, dają więcej niż jeden zapał na weekend, po którym następuje miesiąc przerwy. Na tym etapie nie oceniamy i nie wybieramy, tylko zbieramy fakty. Taka lista będzie podstawą wszystkich kolejnych decyzji i warto do niej wracać.
Jeśli ma Pani lub Pan za sobą kilkadziesiąt lat pracy, lista umiejętności okaże się dłuższa, niż się spodziewano. Obsługa ludzi, pilnowanie terminów, rozwiązywanie sporów czy prowadzenie dokumentacji to kompetencje, które łatwo uznać za oczywiste, a które mają wartość.
- Spisać umiejętności, także te uznawane za oczywiste
- Określić tygodniowy budżet czasu na naukę
- Zanotować ograniczenia: zdrowie, obowiązki, dojazdy
Wybór jednego kierunku na początek
Po spisaniu punktu wyjścia pojawia się pokusa, żeby zająć się wszystkim naraz. Radzę zrobić odwrotnie: wybrać jeden kierunek na najbliższe trzy miesiące. Może to być uzupełnienie umiejętności cyfrowych, przygotowanie się do zmiany stanowiska albo sprawdzenie pomysłu na własną działalność. Pozostałe tematy nie znikają, po prostu czekają na swoją kolej.
Przy wyborze pomaga proste pytanie kontrolne: co z tego kierunku mogę zacząć robić już w tym miesiącu? Jeśli odpowiedź brzmi, że nic, cel jest zbyt odległy i trzeba go rozbić na mniejsze części. Dobry kierunek daje pierwszy mały krok w ciągu kilku dni, na przykład rozmowę z kimś, kto pracuje w danej dziedzinie, albo godzinę próbnej nauki.
Warto też porozmawiać z osobą bliską. Nie po to, by prosić o zgodę, lecz by usłyszeć, jak inni widzą Państwa mocne strony. Czasem to, co dla nas jest zwyczajne, dla otoczenia jest właśnie tym, w czym jesteśmy dobrzy.
Rozbicie celu na etapy z terminami
Gdy kierunek jest wybrany, czas ułożyć etapy. Proszę zapisać cel jednym zdaniem, a potem cofnąć się od niego: co musi się wydarzyć wcześniej, żeby to było możliwe? Tak powstaje łańcuch kroków, od ostatniego do pierwszego. Każdy krok powinien być na tyle mały, by dało się go opisać czasownikiem: napisać, zapisać się, zadzwonić, przećwiczyć.
Terminy warto ustawiać ostrożnie. Lepiej przeszacować czas o jedną trzecią niż co tydzień przesuwać zadania i tracić wiarę w plan. Nie obiecujemy, że ścieżka zakończy się konkretnym zatrudnieniem czy zarobkiem, bo nikt uczciwy tego nie zagwarantuje. Plan ma natomiast sprawić, że kolejne decyzje będą świadome i oparte na tym, co faktycznie Państwo zrobili.
Dobrze jest oznaczyć w harmonogramie punkty kontrolne, na przykład co sześć tygodni. W tych dniach nie uczymy się niczego nowego, tylko patrzymy, co się udało, co było za trudne i co trzeba zmienić.
- Zapisać cel jednym zdaniem
- Cofnąć się od celu do pierwszego kroku
- Ustawić punkty kontrolne co kilka tygodni
Dopasowanie tempa nauki do Państwa możliwości
Nauka w późniejszym wieku ma swoje zalety: lepiej rozumiemy, po co się uczymy, i łatwiej łączymy nowe wiadomości z dotychczasowym doświadczeniem. Ma też swoje wymagania. Potrzebujemy więcej powtórzeń, spokojniejszego tempa i przerw. To żadna wada, to po prostu fakt, który należy uwzględnić w planie, zamiast z nim walczyć.
Proszę zaplanować krótkie, regularne sesje, najlepiej o stałej porze, kiedy ma Pani lub Pan najwięcej energii. Dla jednych będzie to poranek przed codziennymi sprawami, dla innych wczesne popołudnie. Po każdej sesji dobrze jest zapisać dwa zdania: czego się nauczyłem i co jeszcze jest niejasne. Te notatki ułatwiają powrót do tematu po kilku dniach przerwy.
Jeśli pojawia się zniechęcenie, nie oznacza to, że plan jest zły. Często wystarczy zmniejszyć ilość materiału na tydzień albo zmienić formę, na przykład zamiast czytać, porozmawiać z kimś, kto zna temat.
Jesienne porządki w planach
Jesień sprzyja układaniu planów. Dni robią się krótsze, mniej kusi nas odkładanie spraw na później, a wiele osób odczuwa naturalną potrzebę uporządkowania spraw przed końcem roku. To dobry moment, by usiąść z kalendarzem i zaznaczyć w nim terminy nauki na najbliższe miesiące.
Proszę uwzględnić okres świąteczny, w którym zwykle brakuje czasu, i nie planować wtedy intensywnych zadań. Lepiej przewidzieć lżejszy tydzień z jednym drobnym krokiem, niż potem tłumaczyć sobie, dlaczego plan się rozsypał. Uczciwy harmonogram to taki, który mieści życie, a nie udaje, że go nie ma.
W tych tygodniach można też zrobić rzecz prostą, a pożyteczną: uporządkować dokumenty, zebrać zaświadczenia o ukończonych kursach i odświeżyć listę osób, do których w razie potrzeby można zwrócić się o radę.
Sprawdzanie i poprawianie planu
Plan nie jest umową, której trzeba się trzymać za wszelką cenę. To robocze narzędzie, które po kilku tygodniach prawie na pewno trzeba będzie zmienić. Podczas punktu kontrolnego proszę odpowiedzieć sobie na trzy pytania: co zrobiłem, co mnie zaskoczyło i czy kierunek nadal ma dla mnie sens.
Zmiana kierunku po kilku tygodniach nie jest porażką. Często dopiero próba pokazuje, że dana ścieżka wymaga więcej czasu albo mniej nam odpowiada, niż zakładaliśmy. Taka informacja ma wartość, bo oszczędza miesięcy nauki w złą stronę.
Na zajęciach moduł planowania wygląda właśnie tak: pracujemy na Państwa kartce, nie na gotowym wzorze, a uczestnicy wracają do niej po kilku spotkaniach i razem z grupą omawiają, co poprawić. Wsparcie drugiej osoby bardzo pomaga w dotrzymywaniu własnych ustaleń.
- Co zrobiłem od ostatniego punktu kontrolnego
- Co było trudniejsze, niż zakładałem
- Czy kierunek nadal ma dla mnie sens
Dobry plan rozwoju zawodowego jest skromny i konkretny: zaczyna się od uczciwego opisu punktu wyjścia, ma jeden kierunek na raz, małe kroki z realnymi terminami i regularne przeglądy. Nie daje gwarancji wyniku, ale porządkuje decyzje i zmniejsza poczucie chaosu. Proszę zacząć od jednej kartki i jednej godziny w tym tygodniu, a resztę dopisywać w miarę postępów.